Parę dni temu podałem przepis na typowo męskiego drinka, Whisky Sour. Żeby nie pozostać dłużny płci pięknej przedstawiam dzisiaj na wskroś kobiecy cocktail. Pink Lady jest kwintesencją kobiecości w kieliszku. Piękny, przykuwający uwagę, słodki, ale stanowczy i wyraźny. Po prostu drink dla pięknych Pań.
Loading...
04 maja 2015
#whisky sour: klasyczny twardziel
Trzeba pić czystą wódkę lub whisky, żeby być prawdziwym mężczyzną. Niestety ten stereotyp dalej panuje wśród panów. Na szczęście jest na to rozwiązanie, a jest nim Whisky Sour. To drink dla twardzieli. Kwaśny, gorzki, mocny. Nie ma z nim żartów. Oprócz tego z pewnością uchroni Was od "kaca" i wyleczy chrypkę. Czego chcieć więcej. Tylko pić.
25 kwietnia 2015
#blueberry swizzle: leśne orzeźwienie
Początkowo chciałem zaprezentować Wam, już klasycznego, drinka Bramble. Jednak w żadnym z pobliskich sklepów nie mogłem kupić jeżyn. A, że z natury jestem leniem, nie chciało mi się dalej szukać. Postanowiłem, że zastąpię jeżyny borówkami. Ku mojemu zaskoczeniu był to całkiem dobry strzał. Tak mi to zasmakowało, że postanowiłem podzielić się z Wami tym przepisem. Nazwałem go #blueberry swizzle.
21 kwietnia 2015
#cosmopolitan: seksowny z natury
Gdyby stworzyć ranking najbardziej frywolnych drinków, Cosmopolitan znalazłby się na podium. Przecież ten drink emanuje seksem od góry do dołu. Wygląda tak seksownie jak smukła blondynka w czerwonej sukni. Nic dziwnego, że producenci "Seksu w wielkim mieście" zdecydowali się umieścić go w swoim serialu. Okazało się, że trafili w dziesiątkę, bo co może być bardziej frywolne od pięknej kobiety pijącej, seksownego z natury, Cosmopolitana?
16 kwietnia 2015
#melonowe daiquiri: kubański król lata
Jako że z każdym dniem robi się cieplej, coraz częściej marzymy o plaży, słońcu i oczywiście drinkach z "palemką". I do tej scenerii idealnie pasuje melonowe Daiquiri. Ten drink wręcz pachnie latem. Wygląda słonecznie, smakuje orzeźwiająco i, co najważniejsze, nie trzeba się przy nim napracować. Przed Wami kubański król lata.
22 lutego 2015
#old fashioned: zaskakujący oldschool
Old Fashioned z wyglądu wydaje się niewinny. Przypomina zminiaturyzowanego, obfitego w dekoracje, łagodnego i przyjemnego drinka. W tym przypadku pozory mylą. Nieźle kręci i świetnie smakuje. Whisky przebija się przez lekką słodycz drinka, a mocna nalewka (tynktura) nadaje mu mocnego charakteru. Wydawać by się mogło, że to całkiem przyjemny staruszek, a tak naprawdę drzemie w nim niesforny kowboj.
28 stycznia 2015
#blue brazer: doskonały na chłodne wieczory
Wierzę w przysłowie, że nie wszystko złoto co się świeci, lecz w tym przypadku się z tym nie zgodzę. Blue Brazer raczej płonie niż się świeci i bynajmniej nie jest zwodniczym dodatkiem do barowego show, a dobrym, gorącym drinkiem. Oczywiście to bardzo pokazowy drink i nie można odebrać mu tego atrybutu, ale jego głównym zadaniem jest rozgrzewanie podczas chłodnych, nieprzyjemnych wieczorów. Po wypiciu zrozumiecie, że koc, herbata i ciepłe kapcie nie są już potrzebne. Zatem miłego wieczoru z Blue Brazer.






